Part I - Don't Be Gone Too Long
- Jeszcze długo chciałaś czekać z tą informacją ? Jacob siedział na przeciwko mnie w kawiarni i wykrzykiwał mi to wszystko w twarz. Wiedziałam że wszyscy się na nas gapią. Dość nerwowo dopijałam drugą kawę. - Beth wie o tym.? - Bethany jedzie ze mną. - przełknęłam tą ogromną kulę co stanęła mi w gardle w chwili gdy wypowiadałam te słowa. Przez moment widziałam łzy w jego oczach, spuścił głowę i chwilę się nie odzywał, nie płakał lecz rozmyślał.. Nie słyszałam nic poza biciem mojego serca. Zawsze w takich sytuacjach wybuchał. Nie dziwiłam się mu. Był odważny, ale nie na tyle by powiedzieć co do niej czuje. - Więc stracę was obie.? - zapytał, ale nie oczekiwał odpowiedzi. - Nie, oczywiście że nie. Będę pisać, Beth też i przyjedziesz. Mówiłeś że cały sierpień masz wolny. Tak.? - No niby tak. Ale to nie to samo co mieć was obok. - Powiedział z wymuszonym uśmiechem. - Która godzina.? - zapytałam, a on spojrzał na zegarek. Ale w jednym momencie mina mu zrzedła i spojrzał ...