Part II - Ruby
Wstałam dziś lewą nogą. Uświadomiłam to sobie dopiero przy śniadaniu. Siedziałam na wysokim stołku przy wyspie, rozmawiając z Davidem o wyjeździe, gdy zadzwonił do mnie Chris, a moja herbata postanowiła wydostać się z kubka i wylądować na pudrowych spodniach od piżamy. - Hej. Nie obudziłem? - Zapytał zmieszany. - Cześć. Nie. Właśnie jem śniadanie. - Odpowiedziałam trochę zachrypniętym głosem ścierając machinalnie ręką herbatę ze spodni. Daniel spojrzał na mnie z politowaniem, poszedł do łazienki i przyniósł mi ręcznik. - O której mam po Ciebie być? - Nie wiem jeszcze, jest... - Spojrzałam za siebie na zegar wiszący nad komodą. - Ósma, więc bądź za godzinę. - Ok. Będę. Uradowana weszłam do łazienki, puściłam nutę w smartphonie i wskoczyłam pod prysznic. Zdzierając sobie gardło, wmasowywałam szampon we włosy, skacząc po całej kabinie jak wariatka. Ktoś zapukał do drzwi, a ja przestraszona poślizgnęłam się na kafelkach. - Nie, nie, nie. - Coś się stało? - Trochę t...